Archiwum: Sierpień, 2009

Klub Literacki „Brzeg” zaprasza!

Sierpień 25, 2009

logo-do-drukuZapraszamy na spotkania w każdy pierwszy wtorek miesiąca o godz.17.00, sala Związku Nauczycielstwa Polskiego, ratusz, I piętro.

Na spotkaniach rozmawiamy o literaturze, czytamy utwory i dyskutujemy. A wszystko to w miłej towarzyskiej atmosferze przy kawce i dobrym ciastku, często przy dżwiękach gitary i z dobrą piosenką. Omawiamy organizację spotkań autorskich, pracujemy nad naszym Konkursem Literackim „O brzeskie pióro”, czytamy artykuły, które o nas ukazują się w prasie (mamy stałą rubrykę w Gazecie Brzeskiej). Wspieramy swoją twórczość, pomagając w publikacji utworów, zapraszamy literatów na warsztaty. Do klubu mogą należeć uczniowie (od gimnazjum począwszy), studenci i ludzie starsi, niekoniecznie ludzie piszący, bo również mile widziani są sympatycy dobrego słowa.

CZEKAMY NA NOWYCH CZŁONKÓW, ZAPRASZAMY SERDECZNIE!

Z notatnika sprzeczności (I)

Sierpień 20, 2009

118424_m[2]„Z notatnika sprzeczności” (I)

Największy w życiu wstrząs lekturowy, największą rozpacz z powodu lektury przeżyłem w dzieciństwie, czytając w klasycznym już wtedy Elementarzu Falskiego bajkę o Kotku i Kogutku. Kotek i Kogutek – jak sobie przypominam – byli przyjaciółmi i mieszkali w jednym domku. Kotek był mądry, rozsądny i odważny, Kogutek – głupiutki, naiwny i lekkomyślny. Codziennie z rana Kotek szedł do pracy, a Kogutek zostawał w domu. Za każdym razem Kotek przestrzegał Kogutka, aby nikomu nie otwierał, a zwłaszcza uważał na Lisa i jego podstępy. Dwa razy Kogutek nie posłuchał dobrej rady, dwa razy dał się nabrać i Lis go porywał i dwa razy Kotek, usłyszawszy wołanie o pomoc, Kogutka ratował. Niestety, gdy za trzecim razem historia się powtórzyła, Kotek był już za daleko, za daleko!, i nie usłyszał rozpaczliwego wołania przyjaciela!

Czytaj całość »

Anna Czachorowska – poetka, nowy sympatyk naszego klubu

Sierpień 18, 2009

P1010084„Ogród Sztuki”- Gazeta Brzeska- nr 16, 19 sierpnia 2009

O tym, że „poezja bywa ojczyzną międzyludzką” przekonałam się, gdy z książką Marianny Bocian „Caritas discreta” – wybitnej polskiej poetki, która żyła pod koniec w skrajnym ubóstwie – wybrałam się w Szczawnie Zdroju na spotkanie autorskie pewnego poety. I co z tego wyniknęło?

 

Czytaj całość »