Archiwum kategorii ‘Prasa o nas’
Listopad 10, 2008
Bochen serca, Gazeta Brzeska nr 21, listopad 2008
Jeden z wykładów podczas październikowych Dni Kultury Chrześcijańskiej w Brzegu nosił tytuł: Jesteśmy odpowiedzialni wszyscy za wszystkich. To bardzo mądre przesłanie społeczne Jana Pawła II uczy wrażliwości, miłosierdzia. Przez cały tydzień dla wszystkich chętnych i wrażliwych ludzi organizatorzy przygotowali ciekawy program. Były to wykłady znanych osobistości duchownych, msze święte z przesłaniami i Misterium Chleba z udziałem poetów z Międzynarodowego Najazdu Poetów na Zamek Piastów Śląskich.
Czytaj całość »
Listopad 10, 2008
CZUJĘ SIĘ BRZEŻANKĄ, GAZETA BRZESKA NR 21, 5 LISTOPADA 2008
- Tu się urodziłam, mieszkałam 9 lat. Przyjeżdżam często, żeby „nawąchać się Brzegu, nałapać brzeskiego powietrza” – takim wyjaśnieniem zaczęła spotkanie autorskie w Ratuszu Krystyna Januszewska, zaproszona przez Klub Literacki działający przy ZNP. Jest autorką pięciu powieści, maluje obrazy i wykonuje inne artystyczne prace, kocha sztukę i przyrodę. Mieszka koło Poznania w Rogoźnie. Wieczór prowadziła Romana Więczaszek, uczestnicy byli świetnie przygotowani, ponieważ wcześniej zapoznali się z twórczością pisarki. Januszewska mówiła ciekawie o inspiracjach, przedstawiała każdą powieść, opowiadając wiele ciekawostek. Czytaj całość »
Październik 8, 2008
KOMPLEKS RIESE, Gazeta Brzeska nr 19 (Brzeskie Pióra), 8 października 2008
Leżą przede mną dwie książki, które przywiozłam z krótkiego pobytu w Jedlinie Zdroju i Głuszycy- w miejscowościach Dolnego Śląska. Książki bardzo dla mnie ważne i niezwykłe…
Nie byłabym w ich posiadaniu, gdyby nie pewien człowiek. Nazywa się Stanisław Michalik- historyk, były burmistrz Głuszycy, inicjator powstania Tajemniczego Podziemnego Miasta- Osówki, były dyrektor szkoły średniej, także szef Domu Kultury w Jedlinie, obecnie redaktor lokalnej gazety. Zostałam zaproszona na spotkania autorskie z powodu almanachu Klubu Literackiego „Szukam obrazów wśród niepokojów”. Są w nim wiersze kilku autorów ułożone tematycznie, m.in. związane z moją rodzinną miejscowością. Michalik zaproponował wydanie albumu z artystycznymi fotografiami i wierszami rodaków, których los umiejscowił daleko od Głuszycy, ale którzy nostalgicznie wracają strofami do „pięknych” lat młodości. Cudzysłów przy wyrazie jest celowy, ponieważ wydarzyło się coś, co spowodowało zawirowania w moich wspomnieniach z dzieciństwa. Skutkiem tego, słowo „piękny” nabrało dla mnie innego, głębszego znaczenia.

M. Kambr, R. Więczaszek, K. Szynter, S. Michalik
Byłam uczestniczką wieczorów autorskich ze Stanisławem Michalikiem i Ryszardem Machowczykiem (też historykiem), zorganizowanych w Uzdrowisku Szczawno- Jedlina przez animatora kultury Katarzynę Szyfter.
Czytaj całość »
Sierpień 6, 2008
„Artystyczne lato”, Gazeta Brzeska nr 15, 6 sierpnia 2008
Artysta wyrusza w „plener”. Termin wymyślono w poł. XIX w. Wtedy to malarze znudzeni pracownią, sztucznym oświetleniem, zapragnęli tworzyć blisko natury. Podróżowali samotnie lub grupowo w poszukiwaniu odpowiedniego miejsca i natchnienia. Obecnie wyraz rozszerzył znaczenie i wskazuje na tworzenie przestrzeni wzajemnej inspiracji dla różnych artystów. Na łonie natury, ale niekoniecznie, bo i w miejscu zabudowanym, spotykają się różne indywidualności, powstają dzieła. Następuje wzajemna konfrontacja i ożywienie twórcze. Zbierane są nowe doświadczenia, czasami po wpływem ciekawej atmosfery dochodzi do zmiany na artystycznej drodze.
Artyści. W naszym mieście w lipcu odbył się kilkudniowy plener malarski pt. Festiwal Kultur Renesans Brzeg 2008, który składał się z dwóch części: „Architektura Brzegu na przestrzeni wieków – Renesans” i Jarmark Renesansowy. Przyjechali malarze z różnych stron Polski i z Czech. Podczas jarmarku mieszkańcy oglądali występy zespołów dawnego tańca, słuchali koncertów i smakowali staropolskie potrawy. W galerii w Ratuszu zorganizowano wystawę nowo powstałych obrazów. Ciekawy plener odbył się w Opolu. Przy amfiteatrze stanęło 12 marmurowych bloków, z których w ciągu trzech tygodni powstały rzeźby o tematyce: piosenka. Ludzie z podziwem obserwowali rzeźbiarzy z całego świata, „uzbrojonych” w piły i młotki, z maskami na twarzach. Rzeźby staną w miejscach, które zaproponują mieszkańcy.
Poeci .Też organizują plenery.
Czytaj całość »
Sierpień 1, 2008
„Przymiarka do nowego albumu” Głos Głuszycy, sierpień 2008
4 lipca w pachnącej drewnem „Łomnickiej Chacie” miała miejsce prezentacja medialna przygotowanego do druku przez dwójkę redaktorów „Głosu Głuszycy”, Stanisława Michalika i Leopolda Krynickiego, nowego albumu - „Głuszyca, moja Itaka”. Prezentacja zgromadziła elitę intelektualną miasta na czele z władzami miejskimi: przewodniczącym Rady, burmistrzami, radnymi zajmującymi się sprawami kultury, a także innymi osobami ze środowisk kultury, oświaty, lokalnego biznesu.
Czytaj całość »
Lipiec 1, 2008
„MOJA ITAKA”, Gazeta Brzeska nr 14, lipiec 2008
„Każdy z nas jest Odyseuszem, który wraca do swej Itaki”- to wyznanie z utworu Leopolda Staffa nie straciło na wartości. Stanowi inspirację do tytułu pewnej książki, o czym później. Każdy z nas ma miejsce najukochańsze, związane z dzieciństwem. Miejsce, które ukształtowało nas i przyszłość, które pozostawiło w pamięci obrazy, zapachy, czasami małe rekwizyty, lecz ważne, bo idą z nami przez całe życie. Szczęśliwi ci, co potrafią wspomnienia zapisać lub namalować, powroty do dzieciństwa to częsty motyw w sztuce. Tak powstają, zaczynając od J. Kochanowskiego, piękne strofy o latach młodości- w Trenach, we fraszkach, w „Odprawie posłów greckich”. Któż nie zna wyznania A. Mickiewicza: Polały się łzy me czyste, rzęsiste/ Na me dzieciństwo sielskie, anielskie,/ Na moją młodość górną i durną? W Epilogu do „Pana Tadeusza” poeta stwierdza, że kraj lat dziecinnych zawsze zostanie święty i czysty jak pierwsze kochanie. Pochwałę młodości znamy z patetycznej „Ody do młodości” tegoż autora, który wie, że dzięki niej prysną nieczułe lody i prosi: młodości, dodaj mi skrzydła!. L. Staff w wierszu „Znad ciemnej rzeki”, mimo że zdaje sobie sprawę z minusów młodości (np. brak doświadczenia), to mówi (…)nie żałuję, nie żałuję! I wszystko spełniłbym raz drugi. Młodość jest darem, to życie bez zbytnich obciążeń, to czas beztroski, ale i tu potrzebny rozsądek, jak mówi A. Asnyk: Szukajcie prawdy jasnego płomienia!/ Szukajcie nowych, nie odkrytych dróg, lecz koniecznie szanujcie przeszłość!

Czytaj całość »
Czerwiec 1, 2008
„KASZUBY W BRZEGU”, Gazeta Brzeska nr 11, czerwiec 2008
-Witom fejn wszetcich Drehnów i Drehów. Jo story Kaszeba od Pucka przejachół jo tu do Waji, be Wama rzec o Kaszebach. (Witam pięknie wszystkie Druhny i Druhów. Ja stary Kaszub z Pucka przyjechałem do Was, by Wam opowiedzieć o Kaszubach)- przywitał się poeta Henryk Jerzy Musa.

Kaszuby w Brzegu? Kiedyś autor zwiedzał nasz gród i zamek, urzekły go zabytki. W wyobraźni zobaczył siebie na spotkaniu autorskim w zamkowej sali (wówczas jeszcze nie posiadał dorobku literackiego). Niebawem „wyszedł z szuflady”, a właściwie „wyfrunął jak mewa”, ponieważ w ciągu kilku lat wydal siedem tomików. Niektóre przysłał do dyrektora Muzeum Piastów Śląskich Pawła Kozerskiego, który odpisał, że stanowią cenne źródło informacji o nadmorskim regionie i zostały wpisane do księgozbioru.
Czytaj całość »
Maj 1, 2008
„BOHATER TO NIE AUTOR!” Gazeta Brzeska nr 10, maj 2008
„Skąd pan czerpie pomysły fabuł?”- pyta dziennikarka pewnego pisarza w opowiadaniu z książki „Cień wędrowca”. „Z wyobraźni” -odpowiada. Pani jest zdziwiona, więc pisarz dodaje, że wyobraża sobie, że coś takiego mogło się wydarzyć.
Scena pochodzi z utworu Krzysztofa Konarskiego- pisarza Opolszczyzny, (jak siebie sam nazwał), z którym było w maju spotkanie w Klubie Literackim- Brzeg, działającym przy ZNP. Członkowie klubu poznali go w Opolu na wieczorze autorskim. Ale widać za mało, gdyż zaprosili pisarza do Brzegu. Wcześniej poczytali trochę jego opowiadań i wierszy i z ciekawością czekali na bohatera. Tym bardziej, że utworów Konarskiego łatwo się nie zapomina: dzieje się w nich bardzo dużo, od samego początku jest szybka akcja i tajemniczość prowadząca aż do niezrozumienia! Każda prawie strona straszy scenami przemocy, śmierci, krwi…
Gość wysłuchał montażu słowno- muzycznego opartego na jego utworach. Udział w nim wzięli: Anna Mrozowska, Ola Cieślak, Romana Więczaszek, Lucyna Ścisłowicz. Dzięki temu wszyscy mogli się pokrótce zapoznać z pisarstwem autora.
Czytaj całość »
Maj 1, 2008
„Było nam miło”, Gazeta Brzeska nr 9, maj 2008
- Jestem zachwycona, że takie urocze jest młode pokolenie w Brzegu. Dziękuję członkom klubu i organizatorom wycieczki za odkrycie skarbów, które mogłam dziś zobaczyć- mówiła dr psychologii Halina Smolińska, która należy do Opolskiego Koła Stowarzyszenia Poznaj Swój Kraj. Spotkanie odbyło się w sali ratuszowej Klubu Literackiego działającego przy ZNP. Członkowie koła zwiedzali w sobotę Brzeg i okolice. Jego prezes Tadeusz Jacek Rogoża oznajmił, że wizyta jest jednocześnie inauguracją działalności w zakresie upowszechniania kultury duchowej. Goście wysłuchali naszych wierszy o Brzegu umieszczonych w almanachu „Szukam obrazów wśród niepokojów”, który niedawno wydaliśmy. Akompaniament do poezji opracowały Anna Mrozowska i Wiola Sandurska, oprócz nich, recytowali: Zdzisław Herman, Romana Więczaszek, Krystyna Łaszewsk
a.
Czytaj całość »
Kwiecień 23, 2008
„Karmi duszę” Gazeta Brzeska nr 8, 23 kwietnia 2008
-Pani Basiu! Jaki jest tytuł wystawy, bo coś nie widzę?
-Zagubiła się gdzieś ta kartka. Nie wiem, jaki tytuł, zapomniałam…
Roztargnienie to ponoć cecha artysty, a jak mamy do czynienia z człowiekiem sztuki, to fakt wystawy bez tytułu nie przeszkadza. Mowa o Barbarze Czerepok z Wołowa, której wernisaż obrazów odbył się niedawno w Galerii Sztuki Współczesnej. Autorka ukończyła Wydział Sztuk Pięknych na Uniwersytecie M. Kopernika w Toruniu. Uczestniczy w plenerach malarskich w całym kraju. Prezentowała prace m.in. w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu. W Brzegu wystawia pierwszy raz.

Czytaj całość »