Więczaszek Romana

Listopad 28, 2008

Nienasycenie
Nasyciłam się wiatrem
co pozbierał łąkowe zapachy
nad Bystrzycą

Oczami zbierałam
krajobrazy dzieciństwa
Tu stał uśmiechnięty krasnal
w czerwonym kubraczku
tu stał…

Nasyciłam swe piersi
młodością
nad stawem trzecim
intymnie

Krople ze źródła
włączyłam w jadłospis
i w krem
do stosowania na noc
koniecznie

A serce?

Serca nie umiem nasycić

 

Ranne ocalenie
Zaciszny świat nad stawami
rankiem
nawet gdy z nieba pada
nawet na drodze pełnej śmieci
obok smutnego cmentarza

Tu umizgują się brzozy
moje samarytańskie
brzozy

Obok entuzjazm wróbla
niepowtarzalny

Chaos tkwi gdzieś we mgle
widać kontury

W OGRODZIE
Chamstwo
niech siedzi w kucki
za płotem
a w moim ogrodzie
raj
dla osy co żądli
zawsze słusznie
dla pokrzywy
postrachu reumatyzmu
dla mrówek bezdomnych
do wczoraj

chamstwo
niech rośnie krzywo
za płotem
samotnie spragnione
wody
a w mym ogrodzie
raj
pełen miłości

***
zaczniemy jutro od nowa
układać plany między wierszami
i marzenia bez których
nie warto zasypiać

wersy codzienności
też się
domagają spełnienia

poszukamy człowieka
co umie czytać
życie
między wierszami

albo
zmienimy obecnego

Nad grobem syna
Serce mi upadło

Kawałek
zamienił się w kamień

Teraz kamień biały
ma kształt
serca
leży bez zmian

A tu jesień następna
obok i we mnie

Danuta Mucha- recenzja tomiku „Krąg” Romany Więczaszek

O poezji, powiedzeniach i ludowej mądrości

Przysłowia, powiedzenia i porzekadła niejednokrotnie stanowiły zaplecze ideowe literatury pięknej. Długo by wymienić autorów szczodrą ręką czerpiących z pokładów ludowej mądrości w nich zawartej. Ot, choćby Igor Sikirycki (1920-1985), dla którego korzystanie z przysłów stanowiło cechę charakterystyczną pisarstwa czy pisząca te słowa (autorka zbioru opowiastek dla dzieci pt „Przysłowia, porzekadła i powiedzenia w opowiastkach, Piotrków Trybunalski 2005). Sikirycki uczynił z mądrości ludowej przysłów skarbnicę walorów wychowawczych dla młodego pokolenia, gdyż bardzo wysoko cenił

umiejętność trafnego zawarcia myśli w małej formie – powie w wywiadzie syn pisarza (archiwum D.M.). Ten znany pisarz uważał bowiem, że sukces przekazu ludowej mądrości następuje właśnie poprzez zastosowanie formy przysłowia. Mówił: Odpowiada mi droga ambitniejsza, dzięki której można dojść do znacznie ciekawszych rozwiązań. Myślę, że jest to konieczność sięgania po przysłowie, które między nami wędruje i wyraża jakąś ludową mądrość. Ale dopiero przetworzone i wzbogacone o wyobraźnię pisarza może przynieść właściwe rezultaty (K. Frejdlich, Kto się boi krasnoludków? „Odgłosy” 1976, nr 27, s. 5) ). Potwierdzają to słowa syna pisarza, iż Igor Sikirycki w domowej gigantycznej bibliotece miał cały szereg antologii aforyzmów, fraszek i przysłów. Z pewnością z nich korzystał. (Wywiad – archiwum D.M.). Jest więc sprawą oczywistą, że pokłady ludowej mądrości stosowane były wcześniej na łamach literatury pięknej, zarówno tekstów dramatów, jak i poezji choćby Igora Sikiryckiego. Refleksja ta skłania mnie do zastanowienia na użytek nowej książki goszczącej na półkach księgarskich, mianowicie tomu wierszy Krąg Romany Więczaszek z Brzegu ( Krag, Opole 2007). Tomu tym bardziej interesującego, że stanowiącego debiut książkowy poetki, wcześniej debiutującej wierszem pt. Stop (Gliwice 2005). Autorką jest absolwentka polonistyki Uniwersytetu Wrocławskiego, aktualnie nauczycielka w szkole i dziennikarka w „Gazecie Brzeskiej”. Jej Krąg jest zbiorem optymistycznych liryków, w których kapryśne oko krytyka nie ma co szukać. Tomik dojrzały warsztatowo i intelektualnie, spowalnia refleksję krytyczną i jakby samoistnie prowadzi w głębsze pokłady umiejętności poetki, niż debiut by na to wskazywał. Wychodząc naprzeciw rozterkom, czy pisać recenzję, czy coś więcej – wybieram tę drugą opcję i uwagę koncentruję właśnie na umiejętnym, często przewrotnym, stosowaniu przez Romanę Więczaszek popularnych przysłów i powiedzeń, którymi autorka inteligentnie puentuje swoje liryki. I choć korzystanie z ludowej mądrości porzekadeł nie jest jeszcze cechą charakterystyczną pisarstwa początkującej pisarki, to sposób w jaki z nich korzysta już teraz zasługuje na uwagę. I tak, by oddać głos poetce, przenikamy jej tomik poczynając od wiersza Marzenia, rozpoczynającego się słowami: żeby tak móc wejść w siebie / i poprzestawiać…, a kończącego się słowami i rankiem wyjść z siebie ( wiersz pt. Marzenia). Ironiczne zabarwienie dwuznacznej puenty stanowi zaskakujące rozwiązanie spiętrzonych czynności, jakich powinniśmy w sobie dokonać. Autorka umiejętnie stosuje powiedzenie „wyjście z siebie” będącego następstwem determinacji „wychodzenia z siebie” w ujęciu frazeologicznym. Perełek tego typu jest o wiele więcej. Choćby śnieg, który pada na (naszą) poduszkę ze zmęczenia ( wiersz pt. Zimą) czy: … będzie (u nas) pachniało bzem (…) i spokojem świętym ( z wiersza pt. Bajka), czy wreszcie (…) biedronka (…) pofrunie/ (…) do nieba/ by (…) przynieść/ świeży kawałek chleba ( z wiersza pt. W ogrodzie Bogu miłym). Więczaszek z dużym wyczuciem stosuje powiedzenia, przewrotnie, bądź raczej dosłownie, wyczarowując z nich nowe treści. Jest obserwatorką języka (nic dziwnego, skoro ma wykształcenie polonistyczne), czerpiącą wzorce i odpowiednio je modyfikującą w sposób żartobliwy i umiejętny. Przywołuje ludową mądrość choć tak naprawdę polemizuje z nią. A piszę o tym dlatego, że jest to jeden ze sposobów autorki na zaskoczenie czytelnika, zwłaszcza tego sfrustrowanego. Więczaszek pokazuje, że dowcipna puenta, nie mającą nic wspólnego z naiwnością, nadaje nowy wyraz poetyckiemu spojrzeniu, ale też uczy nowego spojrzenia na język, na nas samych funkcjonującym w tym języku. Głęboka filozoficznie poezja Więczaszek powinna dostarczyć nam nie tylko tym tomem powodów do radości życia, lecz w przyszłości rozwinąć wiarę w siebie ich autorki, którą po rozmowie telefonicznej podejrzewam o niesłuszne kompleksy niższości.

Romana Więczaszek, Krąg, Opole 2007. Projekt graficzny i ilustracje Małgorzata Kościńska. Zdjęcie na okładce Agnieszka Więczaszek.

Danuta Mucha – pseud. literacki Adriana Asert. Urodziła się w Łodzi. Absolwentka filologii rosyjskiej Uniwersytetu Łódzkiego (obecnie doktor,adiunkt na Akademii Świętokrzyskiej –Piotrków Trybunalski). Poetka, tłumaczka, krytyk literacki. Twórca licznych tomów poezji oraz książek dla dzieci, m.in. Baśniowy świat w czterech porach roku (2002), Przysłowia, porzekadła i powiedzenia w opowiastkach (2003) Bajeczka do czytania jednym tchem przed snem (2004), O strumyku i żabkach (2004), W baśniowym świecie (2005).

Swoje prace publikowała w licznych periodykach. Jej dorobek to ponad 100 publikacji. Książki  D. Muchy trafiły do różnych zakątków świata (Portugalia, Szwajcaria, USA, Anglia). Wspólpracuje z prestiżowymi czasopismami w Polsce Jest także autorką przekładów z języka rosyjskiego i hiszpańskiego oraz ponad czterdziestu recenzji literackich na antenie Polskiego Radia w Łodzi. Członek Związku Literatów Polskich.


Fragmenty twórczości Romany Więczaszek, które ukazały się drukiem:

Spacery wierszem

Krąg

że jesteś….

Almanach