Sandurska Wioleta
Listopad 28, 2008Strach
Siedzę na krześle w ciemnym pokoju
szukam obrazów wśród niepokojów
wszystkie układam na półkach jasnych
Boga znajduję w tych kątach ciasnych
nie jestem sama w małym pokoju
oczy zamykam w świecie rozbojów
czekam na Ciebie wśród strachu
Jezu przyjdź do mnie
ze światła wiecznego
smutki zatapiam w płomiennej toni
szukam radości wśród monotonii
przychodzisz Jezu dajesz nadzieję
uświęcasz wszystko
oświetlasz ziemię
z tego wiersza pochodzi tytuł naszego zbioru poezji: „Szukam obrazów wśród niepokojów”
Pragnę
Pragnę mieszkać w lesie,
wsłuchiwać się w śpiew ptaków
i w głos drzew,
budzić się wśród wschodu słońca
i głowę schylać o zachodzie
Pragnę szukać szumu wiatru
jesienią zbierać liście,
wiosną biegać wśród kwiatów,
zimą lepić bałwany
i wieczorami spoglądać na pełnię księżyca
i chodzić po drzewach.
Pragnę przyjaciela,
kogoś, kto będzie ze mną oglądał
pełnię księżyca,
zbierał liście
i biegał wśród kwiatów.
Studnia
Wpada i znika
Moje słowo
Moja myśl już nie moja
Odeszła
W Twoich ramionach
Jak w studni się utopiła
Bez niej łatwiej
Czasem tylko powraca
Gdy zacznę kochać
Dopada i znów szpera
Szuka
Czy znajdzie?
Pomyłka
Odpocznij ode mnie
Zrób sobie kawę
Poczytaj książkę i oddychaj świeżym powietrzem
Zamknij oczy
Widzisz
Ile wolnej przestrzeni
Beze mnie
Wróć wypoczęty
I bądź jak przyjaciel
Bank słowa
Otwórz mi linię kredytową na słowa
albo konto na litery
niech przyniosą największy procent
choćbym miała wszystko stracić
niech te słowa będą
lokatą na przyszłość
koniecznie z dużym oprocentowaniem
w skali zdania
a gdy wiersz będzie gotowy
niech stanie się
bankiem najdroższych słów…
Miłować
myślisz…
wszystko obraca się wokół myśli
mówisz…
Wszystko obraca się wokół słów
płaczesz…
wszystko obraca się wokół łez
żyjesz…
wszystko obraca się wokół życia
miłujesz….
nic nie obraca się wokół Ciebie
Epitafium poranka
wschód słońca
zatopiony w Twych dłoniach
wtulony w ramiona
szum morza
głaszcze mnie po skroniach
ucisza me serce
aż pragnę mieszkać w Twych oczach
i ciągle chcę więcej
…ciągle chcę Ciebie…
Pokłon
oddaję pokłon
Twej wielkiej miłości
tej ukrzyżowanej
i tej w białym chlebie
wielbię Cię Panie
zaskakujesz każdego dnia
tym co dla mnie stworzyłeś
przyrodą, niebem…
dlaczego żyję?
Ty tego chciałeś
dlaczego umieram?