Kawiarenka Między Wierszami (Brzeg) i Salonik Trzech Muz (Wrocław) – 4.05.26…

kwiecień 30, 2026

Klub Literacki „Brzeg” i goście KAWIARENKI MIĘDZY WIERSZAMI w Brzeskim Centrum Seniora będą się delektować kawą i Słowem z autorami wrocławskiego SALONIKU TRZECH MUZ – 4 maja, 2026. 

Spotkanie autorskie będzie miał RADOSŁAW KUSKOWSKI; poecie towarzyszą: Joanna Czech, Elżbieta Anna Kołodziejczyk, Rafał Krzysztof Sikora.

Poniżej, na stronie Klubu umieszczone zostały wiadomości o Radosławie Kuskowskim, a dziś o Joannie Czech:

Mówi o sobie Joasia, ma 43 lata, status: panna. Wiersze pisze od 2004 r. z kilkuletnia przerwą, napisała też autobiografię. Mimo wady słuchu gra na dwóch instrumentach: flecie i pianinie. Lubi tworzyć przedmioty rękodzielniczo-artystyczne, w tym kartki.

Kocha pomagać osobom chorym i niepełnosprawnym,  pracuje jako asystentka osób niepełnosprawnych, obecnie opiekuje się czterema osobami.
W życiu ważne są dla niej: empatia, szczerość i wrażliwość.

Należy do Dolnośląskiego Stowarzyszenia Aktywnej Rehabilitacji „ ART”, Saloniku Trzech Muz we Wrocławiu, Wspólnoty Katolickiej oraz Wrocławskiego Stowarzyszenia Twórców Kultury.

*** (aut. Joanna Czech)

Jestem jak chleb
wypiekany na słońcu.
Codziennie
rozdaję się ludziom…
biorą, ile chcą.

Przeczytaj całość »

Radosław Kuskowski z Saloniku Trzech Muz we Wrocławiu – w Brzeskim Centrum Seniora 4.05.2026

kwiecień 25, 2026

„Zwierciadło mojej duszy” (autor: Radosław Kuskowski)

zakątki mojej duszy były puste

z wyjątkiem oczekiwania

nie pojawiłaś się od razu

wpierw była wilgoć twojego dotyku

a później

ujrzałem światło twoich oczu

były w nich jasne ogniki

spojrzałaś na mnie

i powiedziałaś:

Bóg miał dwie pary takich samych oczu

jedną błękitno-zieloną

dał mnie

a drugą piwną

dał chłopcu

mówiąc to roześmiałaś się

a uśmiech Twój był uśmiechem

szczęścia i miłości

Twoje oczy

stały się zwierciadłem

mojej duszy

proszę

nigdy go nie zasłaniaj

………………………………..

BIOGRAM

Nazywam się Radosław Kuskowski, mam 68 lat i urodziłem się we Wrocławiu. W młodości w wieku trzynastu lat zdiagnozowano u mnie chorobę afektywną dwubiegunową, która towarzyszy mi całe życie. Może dlatego mój dorobek zawodowy i poetycki jest taki skromny.

Przeczytaj całość »

Konstanty I. Gałczyński – Wrocławskie Stowarzyszenie Twórców Kultury – 22.04.2026

kwiecień 23, 2026

W roku 2026 ożywiła się znacznie pamięć o KONSTANTYM I. GAŁCZYŃSKIM.  W maju ukaże się nowa biografia autorstwa Mariusza Urbanka, który znany jest z bardzo ciekawie stworzonych pozycji biograficznych. Gałczyński poeta –„drugiego takiego nie mieliśmy” przedstawiany jest w audycjach radiowych, telewizyjnych. To poeta z bogactwem stylów, form i treści.

Wiele ciekawych wiadomości miałam przyjemność wysłuchać na spotkaniu autorskim od wieloletniego dyrektora Muzeum Konstantego I. Gałczyńskiego WOJCIECHA KASSA – gościa Nyskiej Nocy Poetów w 2025 r. Wspomnienie…jako młode dziewczę zauroczyłam się w Praniu jego córką Kirą i lirykami miłosnymi Gałczyńskiego. Widocznie byłam zakochana i tak pozostałam wierna poetyckiej muzyce Autora (dużo piosenek M. Grechuty), z podziwem dla uważności do drobnych rzeczy, które są niezwykle ważne w miłości.
Na spotkaniu wspominaliśmy tytuły: Zaczarowana dorożka, Pieśń o żołnierzach z Westerplatte, Rozmowa liryczna, Serwus Madonna, Ocalić od zapomnienia, Prośba o Wyspy Szczęśliwe...

Przeczytaj całość »

EDMUND BORZEMSKI -„GARBUS IDZIE” – BRZEG – 13.04.2026

kwiecień 21, 2026

W odświętnych kolorach w Brzeskim Centrum Seniora w sali z klimatem dla muz, spotkaliśmy się w Kawiarence Między Wierszami 13.04.2026. Inicjatorem wieczoru był EDMUND BORZEMSKI – poeta, historyk, animator kultury z Korfantowa, który wydał książkę poetycką „Garbus idzie” (Opole 2026, red. Harry Duda), dedykowaną Mamie Stanisławie.

Poeta na wózku, rozmawiając z nami o życiu, prezentował wybrane wiersze razem z przyjacielem Lesławem JANICKIM. Edmund uczył nas miłości, która niejedno imię ma i o której, nawet z racji wieku, nie wiemy wszystkiego. W skupieniu, które wywołał Autor, każdy znalazł dla siebie przestrzeń. Maria RUSZECKA (pianistka, osoba niewidząca, wokalistka i orgaNnistka z Nysy) poezją śpiewaną i grą na pianinie kontynuowała refleksje, łagodząc nasze zmysły. Marynia głos ma „anielski”!

Wiersze z książki „Garbus idzie”, związanej z tematem „samotność i śmierć/ to syjamskie siostry”, czyta się z dużymi emocjami, wchodzi się w świat intymny Autora. Powinien je przeczytać każdy, wówczas z pokorą przypomni sobie, że nie jest tu, na tej ziemi na zawsze, że trzeba kochać, pomagać i cieszyć się chwilą.

Pocieszeniem w trudnej podróży jest przejście na druga stronę, gdzie spotka się bliskich. Spotka się też śp. JANUSZA I. WÓJCIKA, który 30 lat jako organizator Najazdów Poetów na Zamek poznał nas ze sobą. Mama Helena Wójcik wysłuchała po raz pierwszy piosenek, opartych na tekstach Syna w wykonaniu Ewa Siemaszko i JANA GRAJEWSKIEGO, którzy zaprezentowali także utwór „Gitarą i piórem (wiersz E. Borzemskiego).

Przeczytaj całość »

„U cioci na imieninach” – Brzeskie Centrum Seniora – zabawa – 17.04.2026

kwiecień 21, 2026

(…) U cioci na imieninach jest flaszka, dwie butle wina,
śledź, pączki i wieprzowina są goście i morowo jest!
Wuj Michał jest za magika, szwagierka walczyka fika,
brat szwagra odstawia byka, a zięć torreadorem jest.

U cioci na imieninach są goście i jest rodzina,
więc program się rozpoczyna do śmiechu,no i do łez (…)

No, i rozpoczęły się największe imieniny w Brzegu w Sali Stropowej ratusza 17.04.2026! Piosenka Stanisława Grzesiuka porwała gości od razu do śmiechu i tańca. Ciocią obraliśmy Panią Martę (kierownik Brzeskiego Centrum Seniora), która w eleganckiej sukience i w luksusowym szalu dbała o gości wraz z młodszymi kuzynami senioralnej rodziny.

Uczestnicy odświętnie wystrojeni wg mody lat 70. i 80. mocno się wykosztowali, przetrzepali (dosłownie) swoje szafy lub wieszaki w „ciucholandach”, trochę pomachali igłą, wypastowali stareńkie buciki i ruszyli w tany!

Przeczytaj całość »

EDMUND BORZEMSKI w Kawiarence Między Wierszami w Brzegu – 13.04.2026

kwiecień 8, 2026

EDMUND BORZEMSKI – Urodził się w 1959 r. w Opolu, ukończył Wyższą Szkołę Pedagogiczną. Historyk, poeta, krytyk literacki, animator kultury wraz ze swoimi Rodzicami (mama Stanisława, ojciec Zdzisław zm. 2002 r.). Mieszka w Korfantowie.

Od urodzenia jest osobą niepełnosprawną, jednak z odwagą rodziców i swoją – korzystał z „normalnej” edukacji, jak mawia w wywiadach. Był nauczycielem, również pracował w Centralnym Muzeum Jeńców Wojennych w Łambinowicach, w którym mama Stanisława kierowała Działem Oświatowym, nagrodzona wiele razy, w tym niedawno Brązową Odznaką Gloria Artis. Borzemski powołał znany Konkurs Poezji Jenieckiej, pomaga organizacyjnie, zasiada w jury. Odbył setki spotkań autorskich.

Od kiedy pamięta lubił czytać i recytować wiersze. Szczęśliwie na jego drodze znaleźli się ludzie, którzy zauważyli w nim talent do słowa pisanego. Byli to: ZBYSZKO BEDNORZ (śp. poeta Opolszczyzny), prof. STANISŁAW S. NICIEJA (twórca Uniwersytetu Opolskiego, autor cyklu Kresowa Atlantyda), HARRY DUDA (znany literat z Opola, duży dorobek pisarski) oraz śp. JANUSZ I. WÓJCIK (samorządowiec, poeta, organizator Najazdów).

Niesłabnącym zainteresowaniem Autora są samochody, jest świetnym kierowcą. Tę sprawność rozwijał u boku ojca od 5 życia. To jego prawdziwy, niezależny świat, to okno na świat. Lubi też być ekspertem w testowaniu samochodów.

Pierwsza książka poetycka Edmunda powitała świat w 1992 r. Wydał kilkanaście tomów poezji, publikuje w licznych antologiach, jest autorem wielu artykułów historycznych i literackich oraz współautorem albumów regionalnych, drukował wiersze w licznych czasopismach.

Przeczytaj całość »

WIOSNA w prozie: Wł. Reymont, B. Schulz, E. Orzeszkowa

marzec 10, 2026

Wł. Reymont: „Chłopi”

(…) Hej! Zwiesna ci to szła, jakoby ta jasna pani w słonecznym obleczeniu, z jutrzenkową i młodą gębusią, z warkoczami modrych wód, od słońca płynęła, nad ziemiami się niesła w one kwietniowe poranki, a z rozpostartych rąk świętych puszczała skowronki, by głosiły wesele. A za nią ciągnęły żurawiane klucze z klangorem radosnym, a sznury dzikich gęsi przepływały przez blade niebo, że boćki ważyły się nad łęgami, a jaskółki świegotały przy chatach i wszystek ród skrzydlaty nadciągał ze śpiewaniem. A kędy tknęła ziemię słoneczna szata, tam podnosiły się drżące trawy, nabrzmiewały lepkie pęki, chlustały zielone pędy i szeleściły listeczki nieśmiałe. I wstawało nowe, bujne, potężne życie, a zwiesna już szła całym światem, od wschodu do zachodu, jako ta wielmożna boża wysłanniczka, łaski i miłosierdzie czyniąca”. (…)

Bruno Schulz: „Sanatorium pod Klepsydrą” (opowiadanie „Wiosna”)

(…) „Wiosna! — zawołałem, otwierając szeroko okna na rano, na słoneczną nicość. (…) To nie była zwykła wiosna, to była ta wiosna pierwsza, rzadka, jakby stworzona z ociąganiem, z drżeniem, z przeczuciem… Ziemia była w tym roku na wskroś przesiąknięta wiosną, jak gąbka nasączona winem”. (…)

Eliza Orzeszkowa: „Nad Niemnem”

(…) „Wiosna na Litwie, zwłaszcza nad Niemnem, jest piękna, a choć krótka, to tak radosna, że zdaje się, jakby ziemia cała w uśmiechu się kąpała. (…) Drzewa w ogrodach stroiły się w białe i różowe kwiecie, łąki zieleniały, a Niemen… Niemen toczył wody srebrzyste, jakby w nich całe niebo odbić chciał”. (…)

………………………………………………………

Te fragmenty prozy oraz inne byly czytane na spotkaniu literacko-muzycznym w Kawiarence Między Wierszami w Brzeskim Centrum Seniora (wiosna 2026)

 

WHITNEY HOUSTON – Brzeskie Centrum Kultury, 8.03.2026

marzec 9, 2026

WHITNEY HOUSTON – sedno informacji o piosenkarce wszechczasów przekazywał ekran na scenie. Miała mocny oktawowy głos, którym potrafiła wywoływać skrajne emocje. Poruszające są fakty z jej życia i…tragiczna śmierć.

Nasi brzescy artyści uczuciowo wczuli się w role, z pełnym zaangażowaniem osobistego przeżywania – muzyką i tańcem zabrali widzów w BCK w lata kariery piosenkarki. Genialna reżyseria Pani Aleksandry Ofmańskiej-Kowalczyk, która podzieliła się po spektaklu opinią, że zmierzenie się z tą światową gwiazdą, w połączeniu prezentacji wokalnych z tańcem, było trudnym zadaniem.

Wystąpiła Grupa Artystyczna Loża oraz gościnnie Wioletta Golonka i Anna Nowacka. Wg wizji pani reżyser widowisko opracowali dźwiękowo i wizualnie: Robert Stępień, Łukasz Oskar Michalak, Krzysztof Kowalczyk, Karol Szczepaniak.

Z wielkim podziwem widzowie na stojąco dziękowali Wykonawcom, a panie z zespołu otrzymały od Dyrekcji kwiaty i upominki.
Wszystkie kobiety tego wieczoru i na scenie, i na widowni dostały w upominku wzruszający przekaz o miłości. Widzowie dzielili się wrażeniami, które trudno opisać, gdyż to show taneczno-muzyczne trzeba zobaczyć i przeżyć.

……………………………………………………………..
Napisała: Romana Więczaszek

MIECZYSŁAW FOGG -Patron Roku 2026 – z uczniami Państwowej Szkoły Muzycznej w Brzegu, 2.03.2026, Brzeskie Centrum Seniora

marzec 5, 2026

Proszę dokończyć tytuły piosenek: To ostatnia…, Jesienne…, Pierwszy siwy…,
Tango…., Każdemu wolno kochać…, Młodym być i…,
Kiedy znów zakwitną…, Już taki jestem…

Jestem pewna, że każdy wie i słyszy w głowie ten głos. MIECZYSŁAW FOGG – najważniejszy gość Kawiarenki Między Wierszami w Brzeskim Centrum Seniora 2.03.2026r.! Patron Roku 2026, uznany za najbardziej aktywnego piosenkarza świata, toteż zwany Królem Polskiej Piosenki. Z wielkim szacunkiem za osiągnięcia, za patriotyczną postawę, zwłaszcza za walkę podczas II wojny światowej i ratowanie życia Żydom, za przeszło 100 koncertów w tym czasie, które dawały Polakom otuchę – wspomnieliśmy Złoty Krzyż zasługi oraz Medal Sprawiedliwego Wśród Narodów. Muzycznie postać ubarwiła EWA SIEMASZKO. Wspaniale brzmiały też piosenki oparte na naszych tekstach, które wiosennie wyśpiewała nasza muzyczna znajoma.

Milo było wysłuchać wieści ze świata, gdyż niespodziankę zrobiły znajome z Wrocławskiego Stowarzyszenia Twórców Kultury: ZOFIA ZELMAN (poetka, prozatorka, bioenergoterapeutka) i GRAŻYNA SKONIECZNA (poetka, miłośniczka filmów, rowerzystka, która zna „każdy kamyk” we Wrocławiu).

Przeczytaj całość »

Grażyna Ewa Skonieczna – wieczór autorski w Saloniku Trzech Muz/ Wrocław luty 2026

marzec 5, 2026

Zapewne nie ma w życiu przypadków bez przyczyny! Bo nie bez przyczyny wylosowałam na spotkaniu autorskim wiersz „Melancholia”. W nim moja ulubiona przenośnia „życiodajne krople”. Autorka mówi o olśnieniu i dźwiękach deszczu. Obraz tego zjawiska potrzebnego roślinom jest tak mocny w przekazie, że „melancholia umiera”.

Dlaczego krople są mi bliskie? Jestem pod urokiem potoków, żródeł, stawów i rzeki Bystrzycy, która płynie przez Głuszycę w Górach Sowich. Ona sobie płynie i płynie, tylko mnie od dawna tam nie ma. Zatytułowałam jedną z moich książek „Krople ze źródła”, w wierszu tytułowym są nazwane „życiodajnymi kroplami”. Dodatkowo nowy (w trakcie druku) tom bohaterki wieczoru nosi tytuł „Wychodząc z cienia”, a mój już wydany „Nasze cienie zatańczą”. Bez konsultacji, tak wyszło z głębi serc, i już!

Takie myśli miałam wczoraj (23.02.2026) na wieczorze autorskim „Na krawędzi ciszy” Grażyny Ewy Skoniecznej w Saloniku Trzech Muz we Wrocławiu. Wchodzi się do niego z szarego podwórka, aby po następnym kroku znaleźć się innym świecie. Na pewno lepszym i kolorowym. Na ścianach autentyki-obrazy, rękodzieła znajomych twórców, świece, nastrojowe okrągłe stoliki, pachnie kwiatami, książkami z biblioteczki. Nie ma okien, gdyż skryły się za roletami. Oknem na świat są znaki, o które dbają muzy.

Przeczytaj całość »