Poezja z Dynią – spotkanie plenerowe w Brzegu

wrzesień 30, 2010

Kiedy czas przyzwoity do dojźrzenia nastał,
Pytała dynia dęba, jak też długo wzrastał?
„Sto lat”. „Jam w sto dni zeszła taką, jak mnie widzisz” –
Rzekła dynia. Dąb na to: „Próżno ze mnie szydzisz.
Pięknaś, prawda, na pozór, na pozór też słyniesz:
Jakeś prędko urosła, tak też prędko zginiesz”.
(I. Krasicki: Dąb i dynia)

Skoro dla I. Krasickiego inspiracją stała się dynia, może i nam się uda skorzystać z dobroci tego niezwykłego warzywa. Poczekamy, aż w poetyckie wersy „ułożą” się nasze wrażenia.




We wrześniu Klub Literacki „Brzeg” zaprosił znajomych pisarzy i artystów na spotkanie plenerowe pt. „Poezja z Dynią”. Przyjechali członkowie Nauczycielskiego Klubu Literackiego z Opola: Renata Blicharz, Krzysztof Konarski; członkowie Nyskiej Grupy Literackiej: Renata Mangold, Romana Klubowicz z mężem Marianem, Józefa Knobloch, Jerzy Stasiewicz z żoną Wioletą. Brzeski klub prezentowali: Romana Więczaszek, Lucyna Ścisłowicz, Jędrzej Sadłoń z Oliwią Ziółkowską, Adam Boberski, Krystyna Łaszewska, Joanna Wójcik. Gościli z nami przedstawiciele Związku Nauczycielstwa Polskiego: Halina Prymula, Halina Rojszczak i Sonia Falińska.

Dynia z wyglądu jest bardzo wesołym warzywem, więc nie wiadomo, skąd się wziął pomysł na rzeźbienie z niej potworów i straszenie w święto Hallowen. Nam uprzyjemniła podniebienia i samopoczucie. Dynia znana jest od 9 tyś. lat, w Polsce pojawiła się w XVII w. Jest bardzo wartościowa, gdyż posiada bogactwo składników mineralnych i witamin. Poprawia wzrok, pracę serca i trawienie. Działa na bezsenność i z powodu lecytyny – na mózg. Pestki są pomocne w leczeniu pasożytów, trądziku, prostaty i przeciwdziałają wypadaniu włosów.

Uczestnicy spotkania raczyli się poetyckim słowem, w otoczeniu głów dyni, rozsianych na trawie i na kamieniach w ogrodzie. Dla rozjaśnienia umysłu i przywołania natchnienia, gospodyni wieczoru uraczyła gości potrawami…oczywiście z dyni.

Atrakcją wieczoru był również wyjazd na wernisaż wrocławskiej malarki Marii Gostylli – Pachuckiej w Galerii Szt. Współczesnej BCK. Artystka uprawia malarstwo akwarelowe, rysunek i tkaninę – widzieliśmy barwne tkane obrazy, których inspiracją było poznanie najstarszej galerii świta – groty Lascaux we Francji. Kwiaty- akwarele zachwycały pięknem, na szczęście można je było nabyć na pamiątkę.

Wśród gości pleneru również byli artyści. Zorganizowaliśmy więc drugi wernisaż. Obrazki florystyczne (misterne kompozycje z suszonych kwiatów) prezentowała R. Klubowicz, która oprócz tej pasji, pisze wiersze. Szefowa nyskiej grupy pochwaliła się ostatnim osiągnięciem, czyli almanachem „Poetycka dekada” (wyd. Konfraternia Poetów, Kraków 2010), to już VII tomik, z niespodzianką dla nas, gdyż w posłowiu znalazła się informacja o współpracy z naszym klubem.

Człowiekiem z licznymi pasjami jest K. Konarski, tym razem zabrał nas na wycieczką na krakowski Wawel. Była to makieta z bogactwem szczegółów, aż dziw, że wykonana z taką cierpliwością męskimi rękoma.


Duch twórczy osłodzony tortem państwa Klubowiczów i rogalikami J. Knobloch zdopingował J. Wójcik do prezentacji wiersza, za który otrzymała  miłe uznanie. Oprawą muzyczną zajęła się pani Józefa, która śpiewała, po czym swoje utwory czytali inni poeci.

Każdy uczestnik otrzymał w prezencie dynię, z którą może uczynić, co tylko zamarzy, wszak zalet ma ona mnóstwo…


Romana Więczaszek