JANUSZ IRENEUSZ WÓJCIK – 3.11.2025 – Kawiarenka Między Wierszami/ BCS
listopad 6, 2025
„Metamorfozy”/ aut. Janusz Ireneusz Wójcik
Z kim mówić jak nie z Tobą Świerszczu
kiedy otuleni cieniem wieczoru
nasłuchujemy
Ja – twojej pieśni
Ty – mojego milczenia
Z kim mówić jak nie z tobą Świerszczu
kiedy gwiazdy senne nad drogami
niebawem nas odmienią
odejdziemy
Ty – ze smutkiem
Ja – z nadzieją
Druga zwrotka powyższego wiersza widnieje na nagrobku śp. Autora. Przywołaliśmy również inne wiersze J. Wójcika – poety, samorządowca, animatora kultury, historyka i regionalisty, który nagle i w bólu odszedł od nas w r. 2020. Zostawił wiele wspomnień i utworów, gdyż rozmowa, kontakt z Januszem to były chwile niezwykłe, do zapamiętania.
Bardzo blisko z Autorem w Kawiarence Między Wierszami (BCS), popijając kawę, byli Jego znajomi. Teresa Zielińska – dziennikarka Radia Opole (obecnie na emeryturze), autorka wielu książek związanych z Opolszczyzną, a w najnowszej ”Kiedyś znani” ocala od zapomnienia m.in. J.Wójcika, który wspierał twórczo nasze dzialania. Ponieważ Klub Literacki „Brzeg” współorganizował Najazdy, mamy miłe wspomnienia na stronach tej książki. Tomasz Fronckiewicz – artysta fotograf, projektant/grafik, redaktor rozmaitych wydań i miłośnik roślin, nazwał śp. Janusza – Ojcem Stowarzyszenia Żywych Poetów, które z zaangażowaniem działa do dziś. Pan Tomasz przeczytał legendę o kochanym psie J. Kubena, który w XVIII w. stworzył w kościele pw. Podwyższenia Krzyża Św. ołtarz iluzjonistyczny. J. Wójcik bardzo lubił legendy, znał wszystkie wydarzenia dziejowe, cytował je w swoich wierszach.
Udział w Najazdach miała Maria Dorota Herman z aktorami teatru, powitalismy ją serdecznie. J. Wójcik miał nieodpartą chęć wzbogacania swoich wiadomości, pamięta o tym i do dziś podziwia Wiktor Krzewicki – redaktor dawnego Kuriera Brzeskiego.
Brak i pustkę po śmierci kolegi uwidoczniło w swoich wierszach wielu poetów Opolszczyzny, wśród nas utwór dedykowali Autorowi: Romana Więczaszek i Edward Traka. W gronie przyjaciół jest też poeta, aptekarz Walter Pyka, który przesłał wspomnienie, a wiersz przeczytała Grażyna Piskoń (dziękujemy za artystyczną dekorację). Po czym, w blasku świec i przygaszonym świetle w nastrój refleksji o życiu zaprosiła nas Larysa Kuczaj (także podzielila sie wspomnieniami), wykonując recital na pianinie. Sala w jesiennych kwiatach, z lampionami na czerwonych obrusach, „literackie dynie” … nastrój i artyzm, jesteśmy wdzięczni Marcie Habrych i Ewie Sudół.
Prawdą jest, że nietuzinkową osobowość posiadał J. Wójcik, był inspiracją w twórczości innych, o czym mówiła Ewa Siemaszko, nastepnie zaśpiewała piosenki oparte na tekstach Poety. Zwłaszcza w „Metamorfozie” wzruszająco połączona została melodia z emocjami żalu, w ten sposób wszystkie utwory stały się nowym sposobem do wyrażania uczuć.
Takie chwile wyciszenia są nam bardzo potrzebne. Ze wzruszeniem uczestniczyła w spotkaniu Pani Helena Wójcik – mama, która ofiarowała każdej obecnej osobie tom poetycki J. Wójcika „Wiersze wybrane”. Bardzo, bardzo dziękujemy!
…………………………………..
Romana Więczaszek – Klub Literacki „Brzeg”