Archiwum kategorii ‘Literacka Izba Przyjęć’
lipiec 16, 2026
W ANTOLOGII POEZJI „NA ZAKRĘCIE” ZAISTNIELI AUTORZY Z KLUBU LITERACKIEGO „BRZEG”. KSIĄŻKA UKAZAŁA SIĘ W LIPCU BR., ABY POMÓC BARDZO CHOREJ DZIEWCZYNCE. REDAKCJĄ ZAJĘLI SIE: ANTONI DĘBKOWSKI ORAZ RENATA ADAMSKA-GARBOWSKA.
Zapraszam, wiecej wiadomości na stronie Klubu we wpisie poniżej…
POECI Z KLUBU, KTÓRZY WIERZĄ, ŻE „ZA ZAKRĘTEM CZEKA ŚWIATŁO” (fragm.ze wstepu – A. Dębkowskiego):
- MARIA RENIA BUDZIK
- BERNARDA FEDOROWICZ
- LILIA GEBAUER
- ALEKSANDER SADOWIŃSKI
- ROMANA WIĘCZASZEK
- STANISŁAWA ZIOBROWSKA (prezentacje umieszczamy po kolei)
…………………………………………………
MARIA RENIA BUDZIK, Brzeg
O czym szumią dęby w Ryczynie
– Młoda turystko, proszę posłuchaj –
ten dziwny szept dobiegł mi do ucha,
gdy pod starym dębem w Ryczynie siedziałam,
po długim marszu odpoczywałam.
Reszta wycieczki dość daleko stała,
śladów kasztelanii ryczyńskiej szukała.
Chciałam czym prędzej do grupy dołączyć,
głos mnie zatrzymał:
– Nie odchodź, pozwól mi skończyć.
Słuchaj mnie sercem a nie zmysłami,
to się zawiąże przyjaźń między nami.
Kiedy łagodny zefirek zawieje,
stare liście opowiedzą dzieje.
Bałam się ruszyć, cicho siedziałam,
o czym szumią drzew, a z uwagą słuchałam.
A dąb mi mówił o początkach grodu
i o potędze piastowskiego rodu.
Czytaj całość »
lipiec 15, 2026
„Każdy zamieszczony tutaj wiersz jest czymś więcej niż utworem literackim. Jest gestem wyciągniętej dłoni. Jest cichym wołaniem o nadzieję, jest dowodem na to, że poezja nie musi zamykać się w świecie metafor i artystycznych uniesień. Potrafi schodzić do codzienności, stawać przy łóżku chorego, ocierać łzy, podtrzymywać na duchu i przypominać, że nikt nie powinien pozostawać sam wobec cierpienia” . Te wzruszające słowa Antoniego Dębkowskiego – polskiego poety, krytyka literackiego, eseisty, dziennikarza i wydawcy z Zelowa, istnieją we wstępie do książki „Na zakręcie. Antologia poezji”, wydanej w lipcu 2026 r. Razem z Renatą Adamską-Garbowską (poetką z powiatu kępińskiego, pisarką, recenzentką) z potrzeby Miłości dla drugiego człowieka pokonali CZAS i jako redaktorzy w magicznym tempie opracowali książkę do druku.
Przed słowem wstępnym Renaty Adamskiej-Garbowskiej jest zamieszczone motto: „Nie możemy pomoc każdemu, ale każdy może pomóc komuś” (Ronald Reagan). R. Garbowska mówi: „Trzymając w ręku tę książkę miej świadomość, że dołożyłeś właśnie niewielką cegiełkę do czyjegoś szczęścia”.
W naszych rękach wzruszające dzieło, w której 48 literatów zaistniało swoimi utworami, aby zakupić tom i umożliwić leczenie bardzo chorej dziewczynce.
Autorzy z Klubu Literackiego „Brzeg” również dzielą się Sercem: Maria Renia Budzik, Bernarda Fedorowicz, Lilia Gebauer, Aleksander Sadowiński, Romana Więczaszek, Stanisława Ziobrowska.
Każdy z nas doznał bycia na zakręcie. Nadzieją jest drugi człowiek, który przytuli i wskaże swiatło. ŻYCZYMY MAGDALENIE JANASZEWSKIEJ PIĘKNEJ DROGI ZA ZAKRĘTEM!
………………………………..
art. Romana Więczaszek
lipiec 3, 2026
Miejsce wyciszenia i zrozumienia swoich potrzeb, zwłaszcza tego, że nasze życie powinno być zgodnym połączeniem świata codziennego z duchowym. Przechodzimy przez bramę Torri, gdyż trzeba za nią zostawić wczorajszy dzień i teraz każdy kamień pod nogami ma znaczenie, stąd płyną siła i moc. Na niektóre mostki trzeba się wspiąć z wysiłkiem, ale potrzebne pozytywne myślenie, że jeśli kiedyś masz „pod górkę”, to nie na wieki!
Jesteśmy w OGRODZIE JAPOŃSKIM, którego zaczątki powstały już w 1913 r., a całkowicie do korzystania został oddany w r. 1999 (1,5 ha, przeszło 200 gatunków roślinnych), znajduje się koło Pergoli przy Hali Stulecia we Wrocławiu. Miejsce magiczne, stworzone dla oczyszczenia i zadowolenia naszego ducha oraz ciała, oparte na filozofii zeen i nie tylko. Kultura japońska ceni harmonię ponad chaos, sugeruje zatrzymanie się i spojrzenie w głąb siebie. Zauważyliśmy, że zwiedzający mówią do siebie cicho, powoli spacerują, są spokojni.
Wokół dużo symboliki. Chodząc wokół stawu, który jest odzwierciedleniem słowa japońskiego „przyjaźń”, myślimy o tym uczuciu, tak potrzebnym, ale coraz trudniejszym w aktualnym świecie alienacji i zaufania w sieciowe kontakty. Tu rozśmieszają nas zadowolone karpie Koi w barwach pomarańczowych, które fikają do góry brzuchami i zdolne są płynąć pod prąd.
Urocze ścieżki, zaułki, ławki, dużo wody, dużo! Szumią wodospady (męskie i kobiece), strumyki, ale też ukojenie daje spokojna, stojąca woda. A wszystko wśród rozmaitych drzew i krzewów, są oczywiście wiśnie. Spokój i harmonię symbolizują też kamienne latarnie, a japońską rzeczywistość odzwierciadlają skromne domy, w których pokazane jest życie zgodne z naturą. Ale takie życie, to zapewne historia, toteż bez wahania wrzucamy grosik do studzienki…
…………………………….
lipiec 1, 2026
W biografii Pawła Pawlikowskiego (żydowskie korzenie rodzinne) początki osiągnięć filmowych zaczęły się za granicą. Sławny polski reżyser i producent filmowy urodził się w Warszawie 1957 r. Bardzo znany zaczął być po zrealizowaniu filmów: „Ida”, „Zimna wojna”, „Ojczyzna”, które zostały nagrodzone Złotymi Lwami (Gdynia), Orłami dla Najlepszego Filmu, a film „Ida” otrzymał Oscara dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego. Na Festiwalu Filmowym w Cannes – nagroda za reżyserię za „Zimna wojnę i „Ojczyznę”. W 2014 r. Pawlikowski został laureatem nagrody Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz został odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.
Dlaczego tak dokładnie skupiłam się na nagrodach? Bo my, Polacy dumni jesteśmy z osiągnięć rodaków, mimo że prawie całe ich życie płynie poza Polską. Reżyser aktualnie mieszka w Polsce. Świetnie poznał świat, gdyż mieszkał w Wielkiej Brytanii, we Włoszech, Niemczech. Na filmie jego bohater podróżuje do Niemiec ze Stanów Zjednoczonych. Pawlikowskiego interesują bohaterowie, mający jakieś trudne konotacje, zawirowania życiowe, często to postaci sławne, z zaburzoną tożsamością.
Czytaj całość »
czerwiec 25, 2026
Złudzenie/ aut. FLORIAN GAWŁOWSKI
Wspomnień na pewno dotknąć nie można,
Lecz jest we mnie ta chęć ostrożna,
Zdają się być tak bardzo blisko!
Ach, złudne to jednak widowisko,
Bieg czasu zniekształca i porywa.
Tamta twarz, patrz, całkiem jak żywa,
Tu wciąż jeszcze uniesione dłonie,
Lecz wszystko gdzieś w zamęcie tonie.
Tam we mgle płyną łzawe pejzaże,
Już kilka nakłada się zdarzeń.
Tam wśród rzęs iskierka mała!
Lecz ulica ta w bezruchu zastygła,
Wiatr porywa dawno leżące liście,
Gdzieś lampiony płoną uroczyście,
Znów widzę twoją drżącą dłoń,
Porwała ją już zapomniana toń.
To droga, znów chcę iść nią…
Może tam właśnie wszyscy są,
Lecz jak tę przestrzeń pokonać,
Rzeczywistość to rzeka, lecz odwrócona.
Tam niknie każdy tamten krok!
Już daremnie zmuszam wzrok…
To czas porywa moje ciało,
Ile jeszcze ze mnie zostało…
Jak sztandar niosę imię swoje,
Tylko to… jest naprawdę moje.
(w: Z wysokiego brzegu. Almanach Klubu Literackiego Brzeg”,
P.Z.Solpress/ Opole, 2019
…………………………………………….

FLORIAN GAWŁOWSKI. Od 2029 r. należał do Klubu Literackiego „Brzeg”. Bogata artystyczna osobowość! Wniósł do naszego kręgu ożywienie, wspaniałe słowa – wierszem, prozą, aforyzmem. Pogodny, gdy trzeba było – z tonowanym humorem. Jego wystąpienia z utworami były aktorskie. Zawsze gościnny, podziwialiśmy wiele razy w jego mieszkaniu galerię b. interesujących obrazów i wyrobów ze szkła. Na pamiątkę zostawił nam w galerii Klubu, czyli na ścianie sali ZNP. Oddz./Brzeg w ratuszu swoje dwa dzieła.
Publikował w prasie (ogólnopolskiej również), w necie na stronach Klubu, zaistniał drukiem w almanachu „Z wysokiego brzegu” (Brzeg, 2019). Szykowaliśmy się do wydania książki z Jego utworami, Florian z pasją rysował do niej grafiki…
…………………………………………………………….
POGRZEB – 26 CZERWCA 2026, o g.13.20, na CMENTARZU OSOBOWICKIM WE WROCŁAWIU.
Z różnych przyczyn nie możemy uczestniczyć w uroczystości, ale będziemy ze śp. Florianem w modlitwie i myślach, a na pamiątkę złożona zostanie wiązanka od Klubu Literackiego „Brzeg”.
………………………………………
PRACOWNICY/ ZNAJOMI Z KATEDRY SZKŁA AKADEMIII SZTUK PIĘKNYCH IM. E.GEPPERTA WE WROCŁAWIU NAPISALI na FB:
Czytaj całość »
czerwiec 20, 2026
KAROLINA JOANNA CEL– znana skrzypaczka z Wrocławia,
bardzo aktywna koncertowo oraz pedagogicznie,
podziwiana i poznana przez nas m.in.na koncertach orkiestrowych
pod batutą dyrygenta i kompozytora JANA POGANY
ZAPRASZA
na koncert córki – DIANY
………………………………………………………

PS. Pani Karolina wraz z córką proponują znajomym rabat
przy zakupie biletów (wiadomość na priv u mnie lub u P. Karoliny)
maj 31, 2026
WPIS DOKONANY DZIĘKI UPRZEJMOŚCI CZŁONKINI
WROCŁAWSKIEGO STOWARZYSZENIA TWÓRCÓW KULTURY
IZABELI MONIKI BILL –
poetki, prozaiczki, aktorki, milośniczki fotografii i obrazów,
a także organizatorki spotkań literacko-muzycznych w Stowarzyszeniu.
Album ze zdjeciami dołączony jest do tekstów na profilach FB:
-Izabela Monika i Romana Więczaszek)
……………………………………………………….
W dniu 28 maja członkowie Wrocławskiego Stowarzyszenia Twórców Kultury przyjechali na zaproszenie Romany Więczaszek, prowadzącej Klub Literacki „Brzeg”, aby zagłębić się w historii i kulturze Brzegu, dzięki pasji i bogatej wiedzy przewodniczki Pani MARII BUDZIK. Dołączyli też do nas brzescy twórcy z Klubu.
Zwiedzanie zaczęliśmy od budynku dworca. Po drodze przechodziliśmy obok opuszczonej, ale wciąż zachwycającej oczy, willi Neugebauera. Potem ugościł nas Park Centralny im. J. Czajkowskiego, gdzie dowiedzieliśmy o unikatowych gatunkach mieszkających tu przedstawicieli przyrody. Przywitaliśmy się z okazami sześciu drzew objętych ochroną pomników przyrody: trzy dęby szypułkowe, dąb czerwony, dąb burgundzki oraz lipa srebrzysta. Przewodniczka zapoznała też nas z historią perukowca. Kiedyś w parku było 300 gatunków (nie sztuk) drzew egzotycznych. Ciekawa jest też geneza fontanny Chłopiec z Łabędziem. Łabędź niemy uratował dziecko, które wpadło do fosy. Rodzice chcąc uhonorować pomoc ptaka, ufundowali na tę okoliczność fontannę. Czytaj całość »
maj 31, 2026
PONIŻSZY WPIS WIDNIEJE NA PROFILU/ FB JANA POGANY (31.05.2026). AUTORZY KLUBU SĄ WZRUSZENI, BARDZO DZIĘKUJEMY! Osobiście i ja serdecznie pozdrawiam, życzę radości twórczej!
…………………………..
„Spotkania po latach mają w sobie niezwykłą magię, bo łączą przeszłość z teraźniejszością i pokazują, że prawdziwe więzi nie blakną z upływem czasu.

Pragnę z całego serca podziękować Poetom Klubu Literackiego z Panią Romaną
Więczaszek na czele, za niezwykłą, piękną i poruszającą twórczość. Państwa tomiki wierszy stały się moimi nieodłącznymi towarzyszami podczas dalekich podróży koncertowych. Były ze mną w Omanie, przedwczoraj w Zurychu, a dzisiaj towarzyszą mi w Las Palmas.
Państwa poezja niesie w sobie ogromny ładunek emocjonalny i budzi wspomnienia o miejscach, w których się wychowałem. Dziękuję za te chwile wzruszenia, które pozwalają mi czuć bliskość domu, bez względu na to, jak daleko od niego się znajduję.

Na zdjęciu wraz ze mną poetka Pani
Romana Więczaszek oraz absolwentki PSM w Brzegu Pani
Marta Grzesiak-Topeczko i Pani
Grażyna Rogala-Szczerek oraz zdjęcie z moją pierwszą Panią Profesor fortepianu, Panią
Jadwiga Kita„.
maj 11, 2026
Osamotnienie, cierpienie, albo gorzej – osamotnienie w cierpieniu. Nie radzą sobie zwłaszcza ludzie młodzi, w dodatku popychani boleśnie przez znajomych ze szkoły. Temat wciąż żywy, zapewne i mocniejszy, gdyż osamotnienie i hejt w necie trzymają mocno, aż do samobójstw.
Spektakl jest ostrzeżeniem. Dlatego po nim widzowie byli smutni, niektórzy ocierali łzy. Każdy ujrzał siebie, a postaci występujących było wiele. Spektakl pt. „7 minut po północy”, 9.05.2026. na podstawie powieści Patricka Nessa (pisarz amerykańsko-brytyjski), opartą na pomyśle znajomej śp. Siobhan Dowd.
Na sali dużo młodzieży, ekipa teatralna, to także młodzi aktorzy. ZUZANNIE BARTCZAK – pani reżyser, również z powodu lat, bliskie są te tematy. Wyobraźnię i intuicję odbioru ma wspaniałą, zadziałała dźwiękami, słowami, a przede wszystkim obrazem na ekranie. Momentami rekwizytem było jedynie krzesło. Nic nie rozpraszało naszej uwagi, oprócz (niestety) zbyt cichej słyszalności niektórych kwestii oraz braku przepływu powietrza. Nie myśleliśmy o tym, gdyż wykonawcy zabrali nas w świat myśli-baśni chłopca Connora, który wołał w cichości: Ratunku! Straszydło – siedem minut po północy, cienie i podcienie wzniecały nastrój. Connor słuchał, myślał i zadawał pytania.
Czytaj całość »
kwiecień 30, 2026
Klub Literacki „Brzeg” i goście KAWIARENKI MIĘDZY WIERSZAMI w Brzeskim Centrum Seniora będą się delektować kawą i Słowem z autorami wrocławskiego SALONIKU TRZECH MUZ – 4 maja, 2026.
Spotkanie autorskie będzie miał RADOSŁAW KUSKOWSKI; poecie towarzyszą: Joanna Czech, Elżbieta Anna Kołodziejczyk, Rafał Krzysztof Sikora.
Poniżej, na stronie Klubu umieszczone zostały wiadomości o Radosławie Kuskowskim, a dziś o Joannie Czech:
Mówi o sobie Joasia, ma 43 lata, status: panna. Wiersze pisze od 2004 r. z kilkuletnia przerwą, napisała też autobiografię. Mimo wady słuchu gra na dwóch instrumentach: flecie i pianinie. Lubi tworzyć przedmioty rękodzielniczo-artystyczne, w tym kartki.
Kocha pomagać osobom chorym i niepełnosprawnym, pracuje jako asystentka osób niepełnosprawnych, obecnie opiekuje się czterema osobami.
W życiu ważne są dla niej: empatia, szczerość i wrażliwość.
Należy do Dolnośląskiego Stowarzyszenia Aktywnej Rehabilitacji „ ART”, Saloniku Trzech Muz we Wrocławiu, Wspólnoty Katolickiej oraz Wrocławskiego Stowarzyszenia Twórców Kultury.
*** (aut. Joanna Czech)
Jestem jak chleb
wypiekany na słońcu.
Codziennie
rozdaję się ludziom…
biorą, ile chcą.
Czytaj całość »