lipiec 27, 2026

Aleksander Sadowiński
Aleksander Sadowiński
Mieszka w Brzegu, z zawodu technik-mechanik, ale głównie – znawca hodowli pszczół i wyrobów pszczelarskich. Czynny pasjonat rożnych dziedzin sportowych. Czasem przeżycia lubi wyrazić wierszem. Należy do Miejsko-Gminnego Kola Pszczelarzy w Brzegu oraz do Klubu Literackiego „Brzeg”. Publikował w prasie lokalnej, na stronach internetowych, a także w almanachu Klubu pt. „Wystarczy uśmiech” (Opole, 2025).
Carpe diem
Pierwsze w plenerze
wykonałem Tobie zdjęcie.
Poczułem, że to przyjemne
zajęcie.
Uwieczniłem prześliczną urodę,
a w niej wiersz,
co jak dwie krople wody.
Przeczytaj całość »
lipiec 26, 2026
W ANTOLOGII POEZJI „NA ZAKRĘCIE” ZAISTNIELI AUTORZY Z KLUBU LITERACKIEGO „BRZEG”. KSIĄŻKA UKAZAŁA SIĘ W LIPCU BR., ABY POMÓC BARDZO CHOREJ DZIEWCZYNCE. REDAKCJĄ ZAJĘLI SIE: ANDRZEJ DĘBKOWSKI (POETA, KRYTYK, WYDAWCA, PUBLICYSTA Z ZELOWA) ORAZ RENATA ADAMSKA-GARBOWSKA (POETKA, DYRYGENTKA CHÓRU, FELIETONISTKA, RECENZENTKA).
cd. POETÓW Z KLUBU, KTÓRZY WIERZĄ, ŻE „ZA ZAKRĘTEM CZEKA ŚWIATŁO”:
LILIA GEBAUER:
Powódź
Runęły zapory, przerwane wały przeciwpowodziowe, mosty, a z hukiem i trzaskiem pękających przęseł, wyrwanych konarów drzew ,,pędziła” Odra, niosąc na grzbiecie fal to, co zniszczyła, zabrała po drodze, wciąż nienasycona, zachłanna!
Przez uszkodzone lub zbyt niskie umocnienia, rozlewała swoje wody, skradając się i podstępnie pod osłoną nocy pod domostwa okolicznych wsi, ,,liżąc” pierwsze schodki, progi, sącząc się przez szczeliny w drzwiach, piwniczne okienka, wciąż podnosząc swój poziom, zmuszając mieszkańców do ucieczki na wyższe kondygnacje dachy, aby wołać o pomoc i ratunek.
Przeczytaj całość »
lipiec 26, 2026
W ANTOLOGII POEZJI „NA ZAKRĘCIE” ZAISTNIELI AUTORZY Z KLUBU LITERACKIEGO „BRZEG”. KSIĄŻKA UKAZAŁA SIĘ W LIPCU BR., ABY POMÓC BARDZO CHOREJ DZIEWCZYNCE. REDAKCJĄ ZAJĘLI SIE: ANDRZEJ DĘBKOWSKI (POETA, KRYTYK, WYDAWCA, PUBLICYSTA Z ZELOWA) ORAZ RENATA ADAMSKA-GARBOWSKA (POETKA, DYRYGENTKA CHÓRU, FELIETONISTKA, RECENZENTKA).
cd. POETÓW Z KLUBU, KTÓRZY WIERZĄ, ŻE „ZA ZAKRĘTEM CZEKA ŚWIATŁO”:
BERNARDA FEDOROWICZ
Tęsknota, żal i łzy
A tyle można było jeszcze zdobyć,
wywalczyć, kupić, mieć
miłości lepsze, życie lepsze.
a wystarczyło tylko chcieć.
Wystarczyło sięgnąć ręką
i wszystko brać garściami,
dokoła widzieć samo piękno
i tak się cieszyć nami,
i tak się nami chwalić wkoło,
i tak nam nas zazdrościć,
szeptać, śpiewać, krzyczeć, wołać,
śmiać się, płakać z miłości.
I co? Nie wyszło, został żal
po tych latach,
po górach, chmurach, grzywach fal,
po łąkach całych w kwiatach,
po miejscach, których nigdy już nie zwiedzę,
nie zobaczę,
po zdjęciach, które pokrył kurz.
Przeczytaj całość »
lipiec 16, 2026
W ANTOLOGII POEZJI „NA ZAKRĘCIE” ZAISTNIELI AUTORZY Z KLUBU LITERACKIEGO „BRZEG”. KSIĄŻKA UKAZAŁA SIĘ W LIPCU BR., ABY POMÓC BARDZO CHOREJ DZIEWCZYNCE. REDAKCJĄ ZAJĘLI SIE: ANDRZEJ DĘBKOWSKI (POETA, KRYTYK, WYDAWCA, PUBLICYSTA Z ZELOWA) ORAZ RENATA ADAMSKA-GARBOWSKA (POETKA, DYRYGENTKA CHÓRU, FELIETONISTKA, RECENZENTKA).
POECI Z KLUBU, KTÓRZY WIERZĄ, ŻE „ZA ZAKRĘTEM CZEKA ŚWIATŁO”:
- MARIA RENIA BUDZIK
- BERNARDA FEDOROWICZ
- LILIA GEBAUER
- ALEKSANDER SADOWIŃSKI
- ROMANA WIĘCZASZEK
- STANISŁAWA ZIOBROWSKA (prezentacje umieszczamy po kolei)
…………………………………………………
MARIA RENIA BUDZIK, Brzeg
O czym szumią dęby w Ryczynie
– Młoda turystko, proszę posłuchaj –
ten dziwny szept dobiegł mi do ucha,
gdy pod starym dębem w Ryczynie siedziałam,
po długim marszu odpoczywałam.
Reszta wycieczki dość daleko stała,
śladów kasztelanii ryczyńskiej szukała.
Chciałam czym prędzej do grupy dołączyć,
głos mnie zatrzymał:
– Nie odchodź, pozwól mi skończyć.
Słuchaj mnie sercem a nie zmysłami,
to się zawiąże przyjaźń między nami.
Kiedy łagodny zefirek zawieje,
stare liście opowiedzą dzieje.
Bałam się ruszyć, cicho siedziałam,
o czym szumią drzew, a z uwagą słuchałam.
A dąb mi mówił o początkach grodu
i o potędze piastowskiego rodu.
Przeczytaj całość »
lipiec 15, 2026
„Każdy zamieszczony tutaj wiersz jest czymś więcej niż utworem literackim. Jest gestem wyciągniętej dłoni. Jest cichym wołaniem o nadzieję, jest dowodem na to, że poezja nie musi zamykać się w świecie metafor i artystycznych uniesień. Potrafi schodzić do codzienności, stawać przy łóżku chorego, ocierać łzy, podtrzymywać na duchu i przypominać, że nikt nie powinien pozostawać sam wobec cierpienia” . Te wzruszające słowa Antoniego Dębkowskiego – polskiego poety, krytyka literackiego, eseisty, dziennikarza i wydawcy z Zelowa, istnieją we wstępie do książki „Na zakręcie. Antologia poezji”, wydanej w lipcu 2026 r. Razem z Renatą Adamską-Garbowską (poetką z powiatu kępińskiego, pisarką, recenzentką) z potrzeby Miłości dla drugiego człowieka pokonali CZAS i jako redaktorzy w magicznym tempie opracowali książkę do druku.
Przed słowem wstępnym Renaty Adamskiej-Garbowskiej jest zamieszczone motto: „Nie możemy pomoc każdemu, ale każdy może pomóc komuś” (Ronald Reagan). R. Garbowska mówi: „Trzymając w ręku tę książkę miej świadomość, że dołożyłeś właśnie niewielką cegiełkę do czyjegoś szczęścia”.
W naszych rękach wzruszające dzieło, w której 48 literatów zaistniało swoimi utworami, aby zakupić tom i umożliwić leczenie bardzo chorej dziewczynce.
Autorzy z Klubu Literackiego „Brzeg” również dzielą się Sercem: Maria Renia Budzik, Bernarda Fedorowicz, Lilia Gebauer, Aleksander Sadowiński, Romana Więczaszek, Stanisława Ziobrowska.
Każdy z nas doznał bycia na zakręcie. Nadzieją jest drugi człowiek, który przytuli i wskaże swiatło. ŻYCZYMY MAGDALENIE JANASZEWSKIEJ PIĘKNEJ DROGI ZA ZAKRĘTEM!
………………………………..
art. Romana Więczaszek
lipiec 3, 2026
Miejsce wyciszenia i zrozumienia swoich potrzeb, zwłaszcza tego, że nasze życie powinno być zgodnym połączeniem świata codziennego z duchowym. Przechodzimy przez bramę Torri, gdyż trzeba za nią zostawić wczorajszy dzień i teraz każdy kamień pod nogami ma znaczenie, stąd płyną siła i moc. Na niektóre mostki trzeba się wspiąć z wysiłkiem, ale potrzebne pozytywne myślenie, że jeśli kiedyś masz „pod górkę”, to nie na wieki!
Jesteśmy w OGRODZIE JAPOŃSKIM, którego zaczątki powstały już w 1913 r., a całkowicie do korzystania został oddany w r. 1999 (1,5 ha, przeszło 200 gatunków roślinnych), znajduje się koło Pergoli przy Hali Stulecia we Wrocławiu. Miejsce magiczne, stworzone dla oczyszczenia i zadowolenia naszego ducha oraz ciała, oparte na filozofii zeen i nie tylko. Kultura japońska ceni harmonię ponad chaos, sugeruje zatrzymanie się i spojrzenie w głąb siebie. Zauważyliśmy, że zwiedzający mówią do siebie cicho, powoli spacerują, są spokojni.
Wokół dużo symboliki. Chodząc wokół stawu, który jest odzwierciedleniem słowa japońskiego „przyjaźń”, myślimy o tym uczuciu, tak potrzebnym, ale coraz trudniejszym w aktualnym świecie alienacji i zaufania w sieciowe kontakty. Tu rozśmieszają nas zadowolone karpie Koi w barwach pomarańczowych, które fikają do góry brzuchami i zdolne są płynąć pod prąd.
Urocze ścieżki, zaułki, ławki, dużo wody, dużo! Szumią wodospady (męskie i kobiece), strumyki, ale też ukojenie daje spokojna, stojąca woda. A wszystko wśród rozmaitych drzew i krzewów, są oczywiście wiśnie. Spokój i harmonię symbolizują też kamienne latarnie, a japońską rzeczywistość odzwierciadlają skromne domy, w których pokazane jest życie zgodne z naturą. Ale takie życie, to zapewne historia, toteż bez wahania wrzucamy grosik do studzienki…
…………………………….
lipiec 1, 2026
W biografii Pawła Pawlikowskiego (żydowskie korzenie rodzinne) początki osiągnięć filmowych zaczęły się za granicą. Sławny polski reżyser i producent filmowy urodził się w Warszawie 1957 r. Bardzo znany zaczął być po zrealizowaniu filmów: „Ida”, „Zimna wojna”, „Ojczyzna”, które zostały nagrodzone Złotymi Lwami (Gdynia), Orłami dla Najlepszego Filmu, a film „Ida” otrzymał Oscara dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego. Na Festiwalu Filmowym w Cannes – nagroda za reżyserię za „Zimna wojnę i „Ojczyznę”. W 2014 r. Pawlikowski został laureatem nagrody Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz został odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.
Dlaczego tak dokładnie skupiłam się na nagrodach? Bo my, Polacy dumni jesteśmy z osiągnięć rodaków, mimo że prawie całe ich życie płynie poza Polską. Reżyser aktualnie mieszka w Polsce. Świetnie poznał świat, gdyż mieszkał w Wielkiej Brytanii, we Włoszech, Niemczech. Na filmie jego bohater podróżuje do Niemiec ze Stanów Zjednoczonych. Pawlikowskiego interesują bohaterowie, mający jakieś trudne konotacje, zawirowania życiowe, często to postaci sławne, z zaburzoną tożsamością.
Przeczytaj całość »
czerwiec 25, 2026
Złudzenie/ aut. FLORIAN GAWŁOWSKI
Wspomnień na pewno dotknąć nie można,
Lecz jest we mnie ta chęć ostrożna,
Zdają się być tak bardzo blisko!
Ach, złudne to jednak widowisko,
Bieg czasu zniekształca i porywa.
Tamta twarz, patrz, całkiem jak żywa,
Tu wciąż jeszcze uniesione dłonie,
Lecz wszystko gdzieś w zamęcie tonie.
Tam we mgle płyną łzawe pejzaże,
Już kilka nakłada się zdarzeń.
Tam wśród rzęs iskierka mała!
Lecz ulica ta w bezruchu zastygła,
Wiatr porywa dawno leżące liście,
Gdzieś lampiony płoną uroczyście,
Znów widzę twoją drżącą dłoń,
Porwała ją już zapomniana toń.
To droga, znów chcę iść nią…
Może tam właśnie wszyscy są,
Lecz jak tę przestrzeń pokonać,
Rzeczywistość to rzeka, lecz odwrócona.
Tam niknie każdy tamten krok!
Już daremnie zmuszam wzrok…
To czas porywa moje ciało,
Ile jeszcze ze mnie zostało…
Jak sztandar niosę imię swoje,
Tylko to… jest naprawdę moje.
(w: Z wysokiego brzegu. Almanach Klubu Literackiego Brzeg”,
P.Z.Solpress/ Opole, 2019
…………………………………………….

FLORIAN GAWŁOWSKI. Od 2029 r. należał do Klubu Literackiego „Brzeg”. Bogata artystyczna osobowość! Wniósł do naszego kręgu ożywienie, wspaniałe słowa – wierszem, prozą, aforyzmem. Pogodny, gdy trzeba było – z tonowanym humorem. Jego wystąpienia z utworami były aktorskie. Zawsze gościnny, podziwialiśmy wiele razy w jego mieszkaniu galerię b. interesujących obrazów i wyrobów ze szkła. Na pamiątkę zostawił nam w galerii Klubu, czyli na ścianie sali ZNP. Oddz./Brzeg w ratuszu swoje dwa dzieła.
Publikował w prasie (ogólnopolskiej również), w necie na stronach Klubu, zaistniał drukiem w almanachu „Z wysokiego brzegu” (Brzeg, 2019). Szykowaliśmy się do wydania książki z Jego utworami, Florian z pasją rysował do niej grafiki…
…………………………………………………………….
POGRZEB – 26 CZERWCA 2026, o g.13.20, na CMENTARZU OSOBOWICKIM WE WROCŁAWIU.
Z różnych przyczyn nie możemy uczestniczyć w uroczystości, ale będziemy ze śp. Florianem w modlitwie i myślach, a na pamiątkę złożona zostanie wiązanka od Klubu Literackiego „Brzeg”.
………………………………………
PRACOWNICY/ ZNAJOMI Z KATEDRY SZKŁA AKADEMIII SZTUK PIĘKNYCH IM. E.GEPPERTA WE WROCŁAWIU NAPISALI na FB:
Przeczytaj całość »
czerwiec 20, 2026
KAROLINA JOANNA CEL– znana skrzypaczka z Wrocławia,
bardzo aktywna koncertowo oraz pedagogicznie,
podziwiana i poznana przez nas m.in.na koncertach orkiestrowych
pod batutą dyrygenta i kompozytora JANA POGANY
ZAPRASZA
na koncert córki – DIANY
………………………………………………………

PS. Pani Karolina wraz z córką proponują znajomym rabat
przy zakupie biletów (wiadomość na priv u mnie lub u P. Karoliny)
maj 31, 2026
WPIS DOKONANY DZIĘKI UPRZEJMOŚCI CZŁONKINI
WROCŁAWSKIEGO STOWARZYSZENIA TWÓRCÓW KULTURY
IZABELI MONIKI BILL –
poetki, prozaiczki, aktorki, milośniczki fotografii i obrazów,
a także organizatorki spotkań literacko-muzycznych w Stowarzyszeniu.
Album ze zdjeciami dołączony jest do tekstów na profilach FB:
-Izabela Monika i Romana Więczaszek)
……………………………………………………….
W dniu 28 maja członkowie Wrocławskiego Stowarzyszenia Twórców Kultury przyjechali na zaproszenie Romany Więczaszek, prowadzącej Klub Literacki „Brzeg”, aby zagłębić się w historii i kulturze Brzegu, dzięki pasji i bogatej wiedzy przewodniczki Pani MARII BUDZIK. Dołączyli też do nas brzescy twórcy z Klubu.
Zwiedzanie zaczęliśmy od budynku dworca. Po drodze przechodziliśmy obok opuszczonej, ale wciąż zachwycającej oczy, willi Neugebauera. Potem ugościł nas Park Centralny im. J. Czajkowskiego, gdzie dowiedzieliśmy o unikatowych gatunkach mieszkających tu przedstawicieli przyrody. Przywitaliśmy się z okazami sześciu drzew objętych ochroną pomników przyrody: trzy dęby szypułkowe, dąb czerwony, dąb burgundzki oraz lipa srebrzysta. Przewodniczka zapoznała też nas z historią perukowca. Kiedyś w parku było 300 gatunków (nie sztuk) drzew egzotycznych. Ciekawa jest też geneza fontanny Chłopiec z Łabędziem. Łabędź niemy uratował dziecko, które wpadło do fosy. Rodzice chcąc uhonorować pomoc ptaka, ufundowali na tę okoliczność fontannę. Przeczytaj całość »